Serwis poświęcony medytacji    Aktualności Sklep Kontak

Strona Główna

Powrót do działu

 

Swami  MUKTANANDA

WOLNOŚĆ STANIA SIĘ KIM ZECHCESZ

 

 



Człowiek posiada wolność stania się czym tylko zechce. Swoimi własnymi siłami może uczynić swoje życie wspaniałym lub żałosnym. Własnymi siłami może dosięgnąć niebios, albo pogrążyć się w otchłani. 
W rzeczywistości potęga człowieka jest tak ogromna, że może on nawet przeobrazić się w Boga. Bóg spoczywa ukryty w sercu każdego człowieka i każdy może zdać sobie z tego sprawę. 

Co jednak czyni człowiek? Zamiast starać się poznać w sobie tę wielkość, spędza życie na jedzeniu i piciu, walce z innymi oraz pogoni za przyjemnościami zmysłów. Płodzi dwoje lub troje dzieci, opiekuje się rodziną i uważa, że wypełnił cel swego życia. 
Ale przecież nawet zwierzęta robią to samo. Każde stworzenie na świecie je i pije. Każde stworzenie na świecie prowadzi życie rodzinne. Zwierzę idzie w głąb dżungli, wykonuje swoją pracę i wraca, aby cieszyć się swoją zwierzęcą partnerką i potomstwem. 
Znasz świat tylko taki, jaki ukazuje się w stanie jawy. Nie wiesz, co znajduje się poza nim, mimo iż każdej nocy doświadczasz świata leżącego poza twoją zwykłą świadomością. Kiedy nie śpisz, wszystko, co widzisz wokół siebie jest dla ciebie realne. Ale kiedy zasypiasz i śnisz, świat jawy przestaje istnieć, a rzeczywistym staje się świat snów. 


W starożytnych Indiach żył król imieniem Dżanaka, który był również wielkim mędrcem. Pewnego dnia po obiedzie uciął sobie drzemkę na swoim ukwieconym łożu. 
Służący wachlowali go, a strażnicy pełnili wartę. W czasie drzemki Dżanace przyśniło się, że król sąsiedniego królestwa napadł na niego i pokonał go w bitwie. 
Zwycięski król oznajmił Dżanace, że może udać się dokąd chce, byle tylko opuścił swoje królestwo. Zmęczony walką, Dżanaka uciekł ze swego królestwa i wkrótce zaczął przymierać głodem. 
W czasie wędrówek natrafił na zboże rosnące na polu, zerwał więc dwa kłosy i zaczął je jeść.

W tym momencie zjawił się właściciel pola i zobaczył, jak nieznajomy raczy się jego zbożem. Chwycił więc bat i dotkliwie pobił króla. 
Pod wpływem tych razów Dżanaka obudził się. Usiadł i zobaczył, że wciąż znajduje się w swoim łóżku, że służący wciąż go wachlują, a strażnicy stoją na warcie. Położył się więc i zamknął oczy. Znów znalazł się na polu, bity przez wieśniaka. Otworzył oczy i zobaczył, że wciąż leży w łóżku. 

Wtedy zaczął się zastanawiać: "co z tego jest rzeczywiste - mój sen czy to, co widzę teraz? Muszę znaleźć na to odpowiedź". Rozesłał wici po całym królestwie, wzywając wszystkich wielkich uczonych, mędrców, proroków, jasnowidzów, wynalazców i naukowców, aby przybyli do pałacu i odpowiedzieli na jego pytanie. 

Kiedy wszyscy zebrali się, zapytał ich: 
* Powiedzcie mi, co jest rzeczywiste - stan jawy, czy stan snu? Ale nikt nie wiedział, jak odpowiedzieć na to pytanie. Gdyby nazwali rzeczywistym stan snu, musieliby nazwać nierzeczywistym stan jawy, gdyby jednak nazwali rzeczywistym stan jawy, musieliby nazwać nierzeczywistym stan snu. 
Król bardzo się rozgniewał. 
* Przez tyle lat was karmiłem - rzekł - a wy nie potraficie odpowiedzieć na proste pytanie. Nic nie robicie, tylko obrastacie w tłuszcz. 

Rozkazał, aby ich zamknąć w królewskim więzieniu. Następnie wydał polecenie, by jego pytanie wywiesić w miejscach publicznych po całym królestwie. "Który stan jest rzeczywisty - sen czy jawa? Każdy, kto zna odpowiedź na to pytanie, winien przybyć do pałacu i wyjaśnić mi to". 

Minęło wiele dni. Jeden z mędrców miał syna imieniem Asztawakra. Imię to oznacza "zdeformowany w ośmiu miejscach", ponieważ Asztawakra przyszedł na świat z kompletnie powykrzywianym ciałem. Pewnego dnia zapytał swoją matkę: 
* Gdzie jest mój ojciec? Co się z nim stało? 
* Twój ojciec przebywa w królewskim więzieniu - odpowiedziała 
matka. 
* Dlaczego? Czy ukradł coś? 
* Nie - odparła. - Nie potrafił odpowiedzieć na pytanie króla, dlatego wtrącono go do więzienia. 
* Ja potrafię odpowiedzieć na to pytanie - powiedział Asztawakra i udał się prosto do pałacu królewskiego. 
Przed pałacem znajdował się ogromny bęben, a obok napis, głoszący, że ktokolwiek pragnie odpowiedzieć na pytanie króla, winien weń uderzyć. Asztawakra uderzył w bęben. Drzwi pałacowe otworzyły się i został wprowadzony do królewskiej sali przyjęć. 

Kiedy dworzanie królewscy zobaczyli Asztawakrę wchodzącego do sali, wszyscy wybuchnęli śmiechem. Bawiło ich, że ten kaleki chłopiec uważa, iż potrafi odpowiedzieć na pytanie króla, mimo że nie udało się to najmędrszym uczonym w królestwie. Kiedy Asztawakra zobaczył ich, również zaczął się śmiać. 

Król powiedział:
 * Dworzanie śmieją się, ponieważ chodzisz w taki dziwny sposób, a także ponieważ jesteś taki młody. Powiedz mi jednak, z czego ty się śmiejesz? 
Asztawakra odparł: 
* Wasza Wysokość, słyszałem, że ty i twoi dworzanie jesteście ludźmi światłymi, ale teraz widzę, jacy jesteście głupi. Śmiejecie się z mojego kalectwa, które jest powierzchowne. Przecież wszystkie ciała składają się z tych samych pięciu elementów. Gdybyście spojrzeli na mnie z perspektywy Jaźni, zobaczylibyście, że Jaźń jest ta sama u wszystkich i że nie ma się z czego śmiać. A jeśli chodzi o twoje pytanie, o królu, to ani stan jawy ani stan snu nie są rzeczywiste. Kiedy nie śpisz, nie istnieje świat snu, a kiedy śnisz, nie istnieje świat jawy. Tak więc żaden z nich nie może być prawdziwy. 

* Skoro zarówno stan jawy, jak i stan snu są nierzeczywiste, to co jest rzeczywiste? - zapytał król. 
* Istnieje inny stan poza tymi dwoma - odparł Asztawakra. Odkryj ten stan. 
Tylko on jest rzeczywisty. 

 

 

Cztery stany 

Podobnie jak król Dżanaka, znamy tylko zwykłe stany świadomości, w których żyjemy. Nie znamy całej rzeczywistości. Kiedy nie śpimy, jesteśmy całkowicie zanurzeni w naszym świecie jawy. Kiedy śnimy, nasze czynności, nasz świat i nasze pojmowanie są zupełnie inne, niż na jawie. Kiedy jesteśmy pogrążeni w głębokim śnie, całkowicie tracimy świadomość. 

Ale kiedy medytujemy, przechodzimy nawet poza stan głębokiego snu i wkraczamy w stan Jaźni. Jest to stan stanowiący podstawę wszystkich innych stanów i tylko on jest stały i niezmienny. 
Kiedy osiągniemy ten stan, doświadczymy prawdy o sobie. Zdamy sobie sprawę, że nie jesteśmy niczym innym, jak tylko Świadomością. Ciało fizyczne jest jak ubranie, w które się odziewamy. 

Podobnie jak ubranie jest jedynie przykryciem dla ciała, ciało fizyczne jest jedynie przykryciem dla naszej najgłębszej Świadomości. Poznanie tej Świadomości jest celem życia. Gdyby wszyscy mogli doświadczyć tej Prawdy wewnętrznej, gdyby potrafili zrozumieć swoją prawdziwą naturę, nie byłoby już między ludźmi wrogości, a jedynie przyjaźń, miłość i powszechne braterstwo. 
Dlatego właśnie poznanie Jaźni jest absolutną koniecznością. Tylko kiedy znamy własną Jaźń, możemy poznać innych. Tylko kiedy widzimy wielkość która istnieje w nas samych, możemy dostrzec ją u innych. 

Kiedy spojrzymy na siebie z prawdziwym zrozumieniem człowieczeństwa, zobaczymy to samo człowieczeństwo u wszystkich innych, a wtedy uświadomimy sobie, że wszyscy ludzie na tym świecie są dziećmi Boga.

 



powrót do góry strony


zamów: "Alchemia i moc medytacji"